piątek, 13 maja 2016

W poszukiwaniu zdrowego nawilżenia i pielęgnacji dotarłam do marki Orientana i wyjątkowego kremu z wyciągiem z drzewa sandałowego i kurkumy.





Opis producenta:
Naturalny krem do twarzy na bazie masła shea do codziennej pielęgnacji. Zawiera olejek z drzewa sandałowego i ekstrakt z kurkumy, które dzięki swoim właściwościom odżywiają, nawilżają, ujędrniają i chronią nawet najbardziej wymagającą skórę.
Olejek z drzewa sandałowego działa nawilżająco i przeciwzapalnie. Kurkuma spowalnia proces starzenia i chroni skórę.
Nadaje się znakomicie jako podkład pod makijaż.
bez parabenów
bez parafiny
bez ftalanów
bez olejów mineralnych
bez silikonów

Moja ocena:
Opakowanie: 50-cio gramowe pudełeczko, ze standardową nakrętką. Przezroczyste i plastikowe, dzięki czemu widać ile kremu zostało. Mieści się w dłoni, nie jest za duże, wygodne w 'obsłudze':) Nie ma dołączonej szpatułki, co zmusza nas do nabierania kremu palcem (chyba że macie swoje inne metody) przez co dostają się do niego bakterie i może się psuć jeśli będziemy go długo trzymać używając raz na jakiś czas, ale jeśli przy codziennej pielęgnacji to nie bała bym się tego.

Zapach: Bardzo WAŻNA! tu rzecz. W składzie nie ma perfum, ale zapach kremu jest naprawdę intensywnie orientalny! Wiem, że moja siostra miała kiedyś perfumy o takim właśnie zapachu!:). Tego nie lubię w kosmetykach, mocnych zapachów, ale że nie jest to zapach sztuczny a wynikający z naturalnych składników, przełamałam się i już mi nie przeszkadza. Po 1-2 godzinach ulatnia się całkowicie, albo wcześniej jeśli położymy na niego makijaż. 
Skład: Tutaj nie mam raczej zastrzeżeń, dużo wyciągów naturalnych i nie ma tego czego nie lubię w kremach najbardziej, czyli silikonu- żadnego:) Jeśli ktoś ma życzenie poniżej skład do wglądu.





Ogólne odczucia po stosowaniu: Używam go już 2 miesiące na dzień bo na noc zanim usnę przeszkadzał mi jednak intensywny zapach. Przez ten czas zużyłam dokładnie połowę opakowania więc wydajność jak na 50 gram jest nie najgorsza. Jest wygodny w użyciu bo konsystencja nie jest zbyt rzadka ale też nie zbita, taka gęstawa ale bez przesady- jest dobra.
Nie zauważyłam żeby zapychał skórę, mam cerę suchą i nie jestem pewna jak by się zachował na tłustej. Nie podrażnia bo właściwie nie ma czym, skóra po nim nie swędzi.
Nawilżenie jakie daje jest BARDZO DOBRE, ale uwaga!! Po nałożeniu zostawia świecącą się cerę, ale to mija po około 30 minutach i cera już się nie świeci. Skóra jest odczuwalnie pielęgnowana, gładka no i pachnąca jak ktoś lubi;)
Faktycznie dobrze się sprawdza jako podkład pod makijaż w formie bardziej bazy.
Cena jest dobra, w tej pojemności jest dużo kremów za 100 zł których nie kupiła bym za 10 zł.

Czy polecam? TAK! :)
 

Cena: 30 zł.

(dostępne w sklepach z naturalnymi kosmetykami albo przez internet)

czwartek, 28 kwietnia 2016

Nowa linia kosmetyków do włosów od marki AUSSIE już jest:) Miracle Moist szampon i 3-minutowa odżywka do włosów suchych/zniszczonych/pozbawionych blasku z australijskim olejem makadamia. 


OPIS PRODUCENTA:
Odżywka: Zapewni włosom solidną dawkę nawilżenia i sprawi, że powrócą do życia (uratuje nawet najbardziej przesuszone kosmyki i dopieści je aż po same końce). Nawet cienkie włosy będą mogły pokazać swoje wewnętrzne piękno, dzięki niezwykle lekkiej formule odżywki, która wnika głęboko w strukturę włosa, nadając fryzurze bajkowy wygląd, bez zbędnego obciążania kosmyków.
Szampon: To cud (w pewnym sensie). Formuła z olejkiem z australijskiego orzecha makadamia wnika w strukturę suchych i zniszczonych  włosów, pomagając je odżywić i wygładzić. Silne nawilżenie.

MOJE OCENY:
Opakowanie: Ładne, wygodne, estetyczne, szampon nie posiada nakrętki a sprytny przełącznik który łątwo odblokować jedną ręką i użyć. Odżywka natomiast posiada silikonowy zaworek, i tu pierwszy raz się spotkałam z takim otwarciem, przez ten zaworek wyciska się odżywkę i również jest to bardzo wygodne. Pojemność opakowania 300 ml.

Zapach: Producent o zapachu pisze, że zawiera owocowe nuty- zielone jabłko, pomarańcza i melon- dodające włosom zapachu świeżości. Natomiast irys, wanilia i piżmo dodają zapachowi słodyczy. Osobiście nie wyczułam żadnego z tych zapachów i dla mnie zapach jest jak w salonie fryzjerskim odejmując zapach mokrych włosów;) Mi ten zapach się podoba, jest słodkawy, nie jest drażniący, raczej intensywnie delikatny i na włosach też się utrzymuje dość długo.

Skład: Producent pisze o cudownym składzie, ale mnie nie zachwycił aż tak. Fakt- są wyciągi naturalne ale odżywka zawiera silikon, co dla mnie już jest czynnikiem obciążającym włosy i dającym "fałszywe" wygładzenie. Szampon ma natomiast silne detergenty, co czyni go szamponem typowo oczyszczającym a w drugiej kolejności nawilżającym bo takowe składniki również posiada, na dłuższą metę, przy częstym stosowaniu może zaszkodzić delikatnym włosom.

Ogólne odczucia po zastosowaniu: Ogólnie odczucia mam pozytywne po kilku pierwszych użyciach. Szamponu nie używam przy każdym myciu a co 2,3 mycia żeby nie przesuszyć włosów, jest bardzo dobry do usunięcia ciężkich składników z włosów takich jak silikony lakiery do włosów, żel, suchy szampon i inne.
Odżywki używam na połowę włosów od środka po końcówki. Efekt jest wygładzający, włosy ładnie wyglądają ale cały czas mając świadomość że są w niej silikony wiem, że jest to tylko zakrycie zniszczonych włosów a nie ich regeneracja.

Cena: mogła by być niższa, uważam, że przy tej pojemności i działaniu jest dość wygórowana.

Podsumowując jest ok ale odjęła bym kilka żeczy ze składu, szampon na pewno warto mieśc w domu i od czasu do czasu przeczyścić włosy, a odżywka dobra jest na końcówki włosów, wtedy je zabezpieczy i nie obciąży ale nie spodziewajmy się cudownej regeneracji.

Cena odżywki: 20 zł

Cena szamponu: 20 zł


wtorek, 29 września 2015

Płyn micelarny lipowy Sylveco.

Płyny micelarne zrobiły dużą karierę w ostatnim czasie.
Nie bez powodu.
Łączą w sobie płyn do demakijażu, płyn oczyszczający, pielęgnujący i tonizujący.
A jak już trafimy na dobry dla naszej cery płyn to niewiele nam więcej potrzeba:)


 Marka Sylveco, produkuje świetne kosmetyki naturalne, dostępne w sklepach z naturalnymi kosmetykami lub sklepach zielarskich. 
Lipowy płyn micelarny był moim strzałem w dziesiątkę i jednym z najlepszych kosmetyków do pielęgnacji twarzy jaki kiedykolwiek miałam w rękach.

Zawiera wyciąg z lipy szerokolistnej, aloes i hydrolizowane proteiny owsa. 
Wygładza, pielęgnuje, nawilża, łagodzi podrażnienia, przyspiesza gojenie małych ran i świetnie oczyszcza twarz z makijażu i nieczystości.
Gdy kogoś maluję, pierwszą rzeczą jaką robię, jest oczyszczenie twarzy tym płynem naniesionym na płatek kosmetyczny, można go stosować również przy cerze wrażliwej.


Delikatny skład, nie mam zastrzeżeń. Cena większa niż drogeryjne płyny micelarne ale to nie ważne bo jest wart swojej ceny. 
Pojemność 200 mililitrów wystarczy na dłuuuugo, przynajmniej 2 miesiące bez zbytniego oszczędzania go.
Ma wodnistą konsystencję lekko zabarwioną na żółtawy kolor czyli taki ziołowy.
Zapach naturalny, delikatny nie jest perfumowany, wyczuwalny zapach aloesu.

CENA: 20 zł.

poniedziałek, 9 marca 2015

Depilator Braun Silk epil 1- efekty

Od pięciu miesięcy używam pierwszego depilatora marki Braun. Jest to mój pierwszy depilator i kupiłam go w dużej przecenie, dlatego go kupiłam;) I nie żałuję.



To co ma robić- robi, ale nie jest szczytem technologii depilacyjnej, ma kilka uciążliwych wad, które w następnych modelach zostały już na szczęście wyeliminowane.

WADY

  • jest głośny jak przeciętny odkurzacz,
  • do użytku tylko na sucho,
  • jest przewodowy, kabel można odłączyć do pakowania ale przy depilacji musi być podłączony bo depilator sam w sobie nie posiada akumulatorka,
  • ma mało pęsetek (20 par) w porównaniu z następnymi modelami,
  • ma tylko jeden stopień działania, nie można regulować prędkości.
 Poza tymi wadami cholernie boli jak każdy inny depilator, nawet chłodzące nasadki ani inne 'zmniejszacze' bólu nie usuną go całkowicie.


 

ZALETY

  • usuwa prawie wszystkie włoski, nawet najkrótsze,
  • po 5 miesiącach depilacji raz na 2 tygodnie zauważyłam, że włoski odrastają rzadsze,  cieńsze, delikatniejsze i co dziwne ciemniejsze! Myślę, że to dlatego że odrasta ich mniej i melanina w skórze wchodzi w te które rosną,
  • nie zauważyłam wrastających włosków, może kilka przez te 5 miesięcy, ale to dlatego że moja skóra jest sucha i cienka, więc włoski mają łatwo się przebić,
  • do tego modelu można dokupić nasadki, z których niestety każda kosztuje tyle co sam depilator,
  • jest lepszy niż wosk, ten sam ból, a mniej babrania  w kleistym wosku, mniejszy koszt, usuwa krótsze włoski,
  • jest łatwy w utrzymaniu czystości.
 Generalnie jestem z niego zadowolona, ale jeśli zastanawiacie się nad pierwszym depilatorem, radzę od razu zainwestować np w  piątkę, żeby nie męczyć się z hałasem i kłopotliwym kablem.
Z tego co czytałam na różnych portalach, żaden depilator, nawet najnowszy, nie będzie depilował całkowicie bezboleśnie ani od razu nie usunie 100% włosków.
Ale po kilku miesiącach po woli będziecie zapominać o kłopotliwych włoskach a nogi będą coraz gładsze.

Cena : do 100 zł.

wtorek, 10 lutego 2015

Jak zabezpieczyć końcówki włosów? Silikon CHI- Mój sposób

Mój sprawdzony i niezawodny sposób na zabezpieczenie końcówek włosów, to silikon firmy CHI:)



 OPIS PRODUCENTA

Rewelacyjna odżywka regeneracyjna bez spłukiwania, do każdego rodzaju włosów. 
Wspaniale wygładza włosy, nadając im miękkość i niewiarygodny połysk. Bogata w proteiny jedwabiu, przenicy i soi, zawiera wyciągi z ziół, witaminy i ceramidy, które wnikają głęboko w strukturę włosa odżywiając go. Silk Infusion to niezastąpiona ochrona przed wysoką temperaturą suszarki, prostownicy, lokówki oraz przed promieniami słonecznymi.

MOJA OPINIA

Tak naprawdę swoje działanie odżywka zawdzięcza głównie silikonowi jak widać w składzie.
ALE, zawiera też Panthenol, który nawilża, upłynniony jedwab, jest też alkohol, ale nie czuć go podczas stosowania i absolutnie nie wpływa na wysuszenie końcówek nawet po dłuższym stosowaniu jak np Biosilk. Używam CHI tylko na końcówki włosów i od niedawna z kroplą oleju arganowego, który się dobrze wchłania a dzięki C 1215 Akryl Benzoate, który co prawda jest chemicznego pochodzenia, ale pochłania lepkość tłustych olejków  i nie muszę się martwić że przesadzę z olejkiem. Składnik Zinc Oxide dodatkowo odbija promienie UV, to samo Titanium Dioxide. Mica to składnik rozświetlający, dzięki niemu włosy/końcówki po odżywce tak się świecą.
 


Generalnie Ten silikonowy 'zabezpieczacz' nie pielęgnuje włosów, mimo zachęcającemu i przerysowanemu opisowi producenta, więc nie zastępuje odżywki ale genialnie zabezpiecza końcówki. 
Moje włosy wytrzymały ROK bez podcinania końcówek, kiedy zapuszczałam włosy i po roku nadal były w nienagannym stanie właśnie dzięki Silk Infusion CHI.
Jest wydajny, i tani ale ciężko dostępny w drogeriach, ja go kupuję w hurtowni kosmetyków fryzjerskich i jest tani jak barszcz albo nawet tańszy;)

CENA: 4 zł. za 15 ml.

środa, 4 lutego 2015

L'oreal Krem NUTRI-GOLD olejkowy rytuał- opinia

Krem L'oreal Nutri-Gold w przeciwieństwie do olejku z tej serii nie robi u mnie dużej kariery.
Pięknie prezentujące się opakowanie, ładnie wyglądające na łazienkowej półce, mieści w sobie średnią zawartość.


 OPIS PRODUCENTA

Niezwykła moc regenerujących olejków.
Laboratoria L'oreal Paris wyselekcjonowały Regenerujące Olejki z lawendy i rozmarynu, znane ze swoich właściwości przeciwutleniających i redukujących oznaki zmęczenia skóry, by w połączeniu z ekstraktem z białego jaśminu, słynącego ze swoich właściwości kojących, podarować Twojej skórze nowy wymiar odżywczej pielęgnacji.
Niezwykłą konsystencja kremowego olejku.
Jedwabisty krem został wzbogacony mikroperełkami olejków, które delikatnie wtapiają się w skórę, nie pozostawiając tłustej i klejącej warstwy, dla zapewnienia skórze komfortu.
Jego aromatyczny zapach daje uczucie zmysłowej przyjemności i doskonale odpręża.

 SKŁAD

Tutaj właśnie cały czar prysł. Po pierwsze SILIKON, nie toleruję ich w kremach! Po drugie kilka rodzai ALKOHOLI, następnie składnik ZAPACHOWY drażniący mój nos, zbyt nienaturalny, za mocny. Do tego barwniki i pochodne ropy naftowej.
Oczywiście rzeczone olejki też się znajdują, do tego emolienty. 

 MOJA OPINIA

Aplikacja bez udziwnień, palcem, wygodna bo konsystencja kremu jest idealna, nie twarda ale i nie lejąca się.
Obawiałam się, że wyjdą mi po nim wypryski jak to było w przypadku innego Nutri-Gold L'oreal ale na szczęście nic takiego tym razem nie miało miejsca.
Stosowałam ten krem przez 2 tygodnie na dzień i czasami na noc, ale nie odczułam niebiańskiego działania, opisanego przez producenta, po prostu silikon i ten zapach mnie zniechęciły. Ale szkód też nie narobił, mimo alkoholi, nie wysuszył skóry.
Ale do jednej rzeczy krem się nadaje i do tego go nadal używam- jako pielęgnacyjna baza pod makijaż i powiem Wam, że w tym się sprawdza;) 




Podsumowując, ja wymagam dużo od kremu, wiem że go nie kupię, ale jeśli komuś nie przeszkadzają silikony (tutaj dimethicone) i mocne zapachy to zachęcam do wypróbowania, ale zdecydowanie bardziej polecam TEN olejek L'oreal z tej serii.

Cena: 36 zł.

poniedziałek, 2 lutego 2015

L'oreal Olejek- Olejkowy rytuał Nutri- Gold

Ostatnie nowości firmy L'oreal, czyli olejkowy rytuał z serii Nutri- Gold i odżywczy krem z tej samej serii mam szczęście testować dzięki Wizażowi:)
Na pierwszy rzut mam dla Was olejek, ponieważ stał się moim ulubieńcem:)


OPIS PRODUCENTA

Niezwykła moc 8 Regenerujących Olejków.
Laboratoria L'oreal Paris wyselekcjonowały 8 Regenerujących Olejków (róża, pomarańcza lawenda, geranium, jaśmin, majeranek, rozmaryn, marakuja), znanych ze swych właściwości przeciwutleniających i przywracających skórze witalność, by w połączeniu z odżywczym olejkiem z jojoby podarować Twojej skórze nowy, wyrafinowany wymiar pilęgnacji.
Olejek do Twarzy Nutri-Gold Olejkowy Rytuał odżywia i nawilża suchą skórę, przywracając jej witalność i zdrowy wygląd. Jego aromatyczny zapach daje uczucie zmysłowej przyjemności i doskonale odpręża. 
Widoczne rezultaty: Skóra odżywiona, promienna, jak odmieniona.
Natychmiast po użyciu olejku, skóra jest intensywnie odżywiona, nawilżona i rozświetlona. Z każdą kolejną kroplą skóra odzyskuje zdrowy wygląd i blask.
Dzień po dniu skóra jest bardziej wygładzona, wypoczęta i odzyskuje witalność.
SUCHY OLEJEK DO TWARZY
Delikatna, sucha konsystencja natychmiast wnika w skórę, nie pozostawiając na niej tłustej warstwy i zapewniając jej niezwykły komfort.

OPAKOWANIE

Pięknie wyglądające opakowanie z równie zachęcająco wyglądającą  zawartością.
Kosmetyk wygodny w aplikacji dzięki pipetce połączonej z korkiem, aplikujemy dokładnie tyle ile chcemy, a żeby rozprowadzić odpowiednią ilość po twarzy wystarczy 4-5 kropli.


SKŁAD

Skład mnie pozytywnie zaskoczył, spodziewałam się barwników, licznych konserwantów, szczególnie przy tak wielu składnikach a tu nie. Skład to szereg olejków i wyciągów.
Jedynie nie lubię perfum w składzie, bo mogą uczulać i często jest ich dużo, szczególnie w produktach L'oreal, ale tutaj w ogóle mi to nie przeszkadza, zapach jest ładny i nie drażni.

DZIAŁANIE

Zacznę od razu od tego, że mogę go z czystym sumieniem polecić, szczególnie do cery suchej, odżywia, nawilża, nadaje się w połączeniu z kremem co jest zalecane przy cerze bardzo suchej.
Używam go od 2 tygodni i nie zauważyłam efektów ubocznych, na co zwracałam dużą uwagę, bo kiedyś miałam niemiłe doświadczenie z kremem L'oreal też z serii Nutri Gold o którym pisałam TU.

Ten olejkowy rytuał można z dumą postawić na łazienkowej półce i sięgać po niego nie tylko w pielęgnacji cery ale całego ciała, w miejscach, gdzie mamy problem z suchą skórą.
Ja tak robię i muszę powiedzieć że wydajność też jest na plus, więc opłaca się.

Cena: 35 zł. za 30 ml

sobota, 27 września 2014

Beżowo czarne ombre na paznokciach- jesień idzie:)

Na beżowy kolor na paznokciach mam fazę od jakiegoś czasu, jest prosty ale też elegancki.
Tylko że sam na paznokciach jest mało efektywny i mało widoczny, wymyśliłam więc połączenie beżu z czarnym ombre. Efekt nabiera takiego... czegoś;)



Na jesień może być:)

Podoba Wam się?

piątek, 8 sierpnia 2014

Długo wyczekiwana przesyłka od Dove

Wczoraj odwiedził mnie kurier z długo wyczekiwaną przesyłką z konkursu Dove "Bez czego twoje włosy nie mogą się obejść". 


W skład zestawu wchodzą kosmetyki do włosów Dove: 
  • szampon keratynowy do włsów zniszczonych,
  • maska keratynowa do włosów zniszczonych.


  • regenerująca maska z aktywatorem ciepła do włosów zniszczonych.


  •   szczotka Tangle Teezer w wersji kompaktowej którą chciałam mieć od bardzo dawna i już się w niej zakochałam:)
Jest inna niż szczotka z włosia dzika, TT czesze dokładnie wszystkie włosy, nie ślizga się po nich i masuje skórę głowy. Jest mała więc wygodnie ją nosić w torbie. Muszę się tylko przyzwyczaić że nie ma rączki za którą przyzwyczaiłam się trzymać szczotki czesząc włosy, ale to już najmniejszy problem:) 







środa, 6 sierpnia 2014

Nowy członek rodziny:)

Dzisiaj przybył nam nowy członek rodziny:) A raczej członkini;) Przedstawiam Wam Bibi, suczkę rasy nieznanej, o długiej puszystej sierści i z ślicznym krawacikiem:)





Ma niespełna 2 miesiące, jest bystra, po godzinie pobytu u nas już szczekała i gryzła but, szybko się oswoiła i już widać że będzie mądrym psem który szybko się uczy.
Kocham psy jak żadne inne zwierzęta, są po prostu niezrównane. 
Imię Bibi wymyślił mój synek na cześć czarownicy Bibi Bloksberg którą bardzo lubi. 
Już się oswoiła z nowym domem, do którego i my wprowadzimy się mam nadzieję za około 2 miesiące.
Rodzinka się powiększa:D

wtorek, 22 lipca 2014

L'oreal Casting Sunkiss żel rozjaśniający- opinia

Po tym produkcie nie wiedziałam czego się spodziewać do samego końca.
Testowałam go długo, żeby zobaczyć maksymalne efekty i oto one:)

OPIS PRODUCENTA

Gotowy do użycia żel stopniowo rozjaśniający włosy aż do 2 tonów o delikatnej, półprzezroczystej konsystencji. 
Superprosty sposób na naturalny efekt słonecznego pocałunku i letniego rozświetlenia bez amoniaku.
Pozwól swoim włosom flirtować ze słońcem przez cały rok.



MOJE TESTOWANIE

 Opakowanie to nieduża tubka (100 ml) pół ciekłego żelu o mlecznej barwie. Zapach jest nawet przyjemny, nie pachnie jak farba do włosów.
Są do wyboru 3 odcienie, ja mam środkowy do włosów w odcieniu średniego blondu.
Żel można nakładać na mokro lub sucho na całe włosy lub na wybrane pasma. Ja wybrałam metodę rozjaśnionych pasm, a dokładnie dolnej części włosów na całej jej długości.
 Nakładałam żel różnie, na mokro lub na sucho ale nie ma to specjalnej różnicy- kwestia wygody.
Po nałożeniu rozczesywałam włosy grzebieniem aby koloryzacja była równomierna. Zawsze zakładałam płaszcz ochronny jak przy strzyżeniu ale może to też być ręcznik lub inny materiał izolujący żel od ubrania i skóry. 
Producent informuje że: "formuła jest termoaktywna, aby efekt był bardziej intensywny, eksponuj włosy na słońcu lub użyj suszrki."
Nie używałam suszarki ale dawałam im wyschnąć na słońcu:)

 Efekty były niż się spodziewałam, bardzo delikatne a wręcz ledwo zauważalne.

Po pierwszej koloryzacji:

Efektów nie było w ogóle, ani w sztucznym ani w naturalnym świetle.
 

Po trzeciej koloryzacji:

Po 3 koloryzacji było już widać jakieś efekty, ale małe i tylko w naturalnym świetle, w sztucznym nie było różnicy.
 

po szóstej koloryzacji!:

Po 6 koloryzacji żel osiągną swoje granice rozjaśniania i było widać efekty. Najlepszy kontrast jest w naturalnym słońcu i wilgotnych włosach.

PODSUMOWUJĄC

Na pewno nie trzeba się martwić że żel za mocno zabarwi włosy, można kontrolować stopień rozjaśnienia tak, jak obiecuje producent, można co najwyżej stracić cierpliwość oczekując na efekty;)
Produkt jest wygodny w użyciu i wydajny. 
Uwaga! Żelu nie należy stosować jeśli włosy były wcześniej farbowane henną lub koloryzacją progresywną!
Należy też pamiętać że jest to koloryzacja trwała, ale myślę że po kilkunastu myciach kolor będzie o wiele słabszy ponieważ żel nie zawiera amoniaku.
Efekt jest na prawdę naturalny i można uzyskać efekt naturalnych pasemek- to nie farba- to rozjaśniacz.
Włosy tak rozjaśnione fajnie wyglądają upięte w koku lub inaczej według  upodobań.
Nie zauważyłam aby zniszczył moje włosy, ich kondycja jest taka sama jak przed koloryzacją. Jedynie po nałożeniu żelu na mokro, kiedy schną, są sztywne ale to mija kiedy wyschną i przeczesze się je palcami.

Produkt ciekawy, ale czy wart 30 zł.? Nie sądzę.
Gdyby kosztował 10- 15 zł. max 20 to owszem. Ale to już kwestia podejścia:)

Co o nim myślicie? Używałyście albo macie zamiar?

 Cena: 28 zł. 

wtorek, 15 lipca 2014

Makijaż na ślub/ ślubny- moja wrsja:)

Zapowiedziałam jakiś czas temu więcej makijaży i jest:)
Tym razem pokaże Wam makijaż na ślub jaki wykonałam w ostatnią sobotę.

Makijaż jest jasny i wyrazisty. 
Rozświetlone oczy, wyregulowane rysy twarzy i mocno czerwone usta + czerwone paznokcie:)
W załamaniach powieki dałam pomarańczowy cień w kolorze sukienki i kwiatów we włosach (żywe nagietki). Wyraźna kreska i wytuszowane rzęsy + sztuczne co tu akurat słabo widać.


Zdjęcie było robione w samochodzie więc może nie być rewelacyjnej jakości;) 
Podoba Wam się?

piątek, 4 lipca 2014

Peeling cukrowy "Północny Rumianek" Stenders- opinia

Dzisiaj o pilingu cukrowym Stenders z serii rumiankowej:)


Opis producenta:

Delikatny peeling cukrowy z olejem ze słodkich migdałów i pestek moreli. Zawiera zmielone pestki moreli i suszone kwiaty rumianku, które wzmacniają działanie oczyszczające. Peeling złuszcza martwy naskórek, delikatnie oczyszcza skórę i opóżnia procesy starzenia się a Twoje ciało będzie mieć subtelny aromat rumianku. Odpowiedni do każdego rodzaju cery. 


Moja opinia:

W ładnym, wygodny opakowaniu zamknięty jest kawałek dobrego kosmetyku. Opakowanie jest odkręcane, szklane z aluminiową przykrywką.
Zapach rzeczywiście przypomina rumianek połączony z zapachem cukru, i w produkcie można dostrzec drobne kawałki tych kwiatów.
Działanie ma przyjemne, nie trzeba go dużo aby dobrze zedrzeć martwy naskórek na całym ciele. Olejek ze słodkich migdałów odczuwalnie nawilża skórę, ale po spłukaniu ciała, skóra i tak wymaga ponownego nawilżenia. Osobiście bardzo lubię rumianek, bo świetnie się rozumie z moją skórą, używam go często zamiast tonika.
W skłądzie nie ma żadnych niepożądanych rzeczy, szereg olejków i różnych wyciągów rumiankowych, delikatny detergent, emolienty.
Ciało po jego użyciu jest niesamowicie gładkie i nie podrażnione, jestem z niego bardzo zadowolona, mogę polecić z czystym sumieniem nawet do skóry suchej bo taką mam a i wrażliwej by nic złego nie zrobił:)
Jedyny minus to cena, za 250g. to sporo ale jednak firma się ceni no i składniki nie są byle jakie.

Cena: 55 zł. za 250g.

czwartek, 3 lipca 2014

Tygryskowy manicure:)

Lubicie tygryski? Bo ja tak, odkąd mój syn zaczął oglądać Kubusia Puchatka:D
Zrobiłam z tej okazji tygryskowy wzorek na paznokcie.


Użyte lakiery:
  • Essence colour & go nr. 37
  • BYS czarny liner nr. 002
Co powiecie na taki tygrysi wzorek na lato?:)

poniedziałek, 30 czerwca 2014

Makijaż dzienny- moja codzienność:)

Zaczynam z wpisami makijażowymi. Mam nadzieję że nie zabraknie mi motywacji.
Ostatnio malowałam trochę;) w tym raz pannę młodą więc pomyślałam że pokaże wam co nieco tyle że na sobie;) 
Zaczynam od makijażu dziennego, takiego jaki ja zawsze sobie robię bez okazji, np na zakupy. Generalnie- podstawowy.



Nie mam dużych problemów ze skórą, więc kwestią jest wyrównanie kolorytu twarzy. Używam do tego kremu CC Bell który bardzo mi odpowiada. 
Cienie pod oczami ukryłam za pomocą korektora Pure Cover Mineral od Maybelline i również od M. utrwaliłam wszystko pudrem Affinitone. 
Wyregulowałam standardowo rysy twarzy bronzeren od Laury Geller. Na powiekach cień matowy Bell i czarny z poczwórnych cieni Maybelline. Kreski- eyeliner w żelu Maybelline.  
Błyszczyk Bell Glam Wear.


wtorek, 24 czerwca 2014

Mineralizacja wody- ile minerałów powinna zawierać woda mineralna.

 Picie wody latem jest oczywiste, ale woda też ma swoje właściwości i zarówno w niedoborze jak i w nadmiarze może zaszkodzić.
Woda mineralna może być dla nas prostym i naturalnym uzupełnieniem potrzebnych minerałów, pod warunkiem że dobieramy ją odpowiednio do naszych potrzeb.
Podczas gdy woda źródlana charakteryzuje się czystością od wszelkich zanieczyszczeń ale i składników odżywczych, woda źródlana dzieli się na te wysokiej, średniej i niskiej zawartości składników mineralnych, bardzo potrzebnych naszemu organizmowi.

Podział wód ze względu na ich mineralizację:
  • niskomineralizowana (do 500 mg/l.)
  • średniomineralizowana (500-1500 mg/l.)
  • wysokomineralizowana (1500 i więcej mg/l.)

Dla osoby dorosłej mineralizacja wody powinna zawierać minimum 900 mg/l. Podczas gdy u dzieci mineralizacja ogólna nie powinna przekraczać 400 mg/l.
Pijąc wodę, wypłukujemy z organizmu minerały, więc ważne jest, aby je znowu uzupełnić. Powinniśmy  dobrać stopień mineralizacji odpowiedni do naszego trybu życia. Sportowcy i osoby pracujące fizycznie potrzebują więcej minerałów niż przeciętny człowiek.

Nadmiar minerałów jest szkodliwy, ponieważ mogą się odkładać w organizmie w postaci m.in. kamieni nerkowych. Natomiast niedobór minerałów, objawia się sennością i barakiem energii.
Oznaczenie o ogólnej mineralizacji wody znajdziemy na etykiecie, jak na przykładzie poniżej (przykład woda niegazowana mineralna Cisowianka):


Mamy do wyboru wody z niemal kilkudziesięcioma różnymi minerałami, więc dobór ich jest bardzo szeroki. Skład minerałów również jest widoczny na etykiecie, jak powyżej.

Zwracacie uwagę na mineralizację wody?

poniedziałek, 16 czerwca 2014

Paznokcie ombre biało niebieskie

Moje pierwsze poczynania ze stylizacją paznokci. Nigdy się w ten temat nie zagłębiałam a już na pewno nie publikowałam swoich 'osiągnięć', ale ostatnio trochę więcej poćwiczyłam i chcę się tym z wami podzielić. 

Po raz pierwszy robiłam ombre na paznokciach, podoba mi się ten motyw i gdybym malowała włosy na pewno miała bym go też na włosach:)


 Użyte lakiery:
- biały Wibo do French Manicure
- ciemny granatowy Maybelline Colorama


Kolory trochę zimowe ale nie zastanawiałam się bardzo nad tym, chciałam żeby był kontrast. 
Co myślicie? Na początek może być?:)


piątek, 13 czerwca 2014

Rozdanie okazjonalne:)

Ponieważ kilka dni temu założyłam blogowy profil na FB robię małe rozdanie żeby rozkręcić temat:)
Skromnie, ale zapraszam do zabawy!

Nagrodami są próbki kremów pielęgnacyjnych 
a także lecznicza oryginalna, szwajcarska maść końska na bazie ziół.



Dwa zestawy dla dwóch osób.
W skład każdego zestawu wchodzi:
  • maść końska rozgrzewająca i chłodząca, idealna na bolące mięśnie, stawy i inne tego typu dolegliwości. (2 x 3 ml)
  • 3 saszetki kremu matującego Soraya na dzień, z witaminą B3 do cery tłustej i mieszanej (1,5 ml każda),
  • saszetka kremu L'oreal z serii Revitalift
  • saszetka kremu AA Presitge Pro-DNA na noc (2 ml)
 CO NALEŻY ZROBIĆ:
  •  polubić fun page na fb https://www.facebook.com/agugu.kosmetyki?ref=hl
  • polubić i udostępnić post konkursowy na FB.
  • być publicznym obserwatorem bloga jeśli prowadzisz bloga
  • w komentarzu na FB napisach pod postem konkursowym "Biorę udział".
Rozdanie trwa do 30 czerwca 2014 r. Na początku lipca wybiorę zwycięzców i skontaktuję się z nimi przez Face book'a:) 

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Woda rumiankowa Stenders- opinia.

Tego typu kosmetyków nie używałam często, zdażyłomi się może kilka razy, ale zacznę częściej:)


Opis producenta:
Rumiankowa woda kwiatowa STENDERS, to naturalnie stymulujący i odświeżający Twoją skórę produkt o słodkim aromacie łąki.Każda kropla delikatnej rumiankowej wody kwiatowej, pełna jest energii wiosennego słońca, wiatru i deszczu - tonizuje, nawilża i daje uczucie świeżości w ciągu dnia.
Delikatnie oczyszcza Twoją skórę rano i wieczorem. Dba i zapewnia kojący efekt podrażnionej i napiętej skórze. OOdświeżający tonik natury, który przynosi ulgę w codziennych upałach. To zaskakujące jak silna może być delikatność.
Nie zawiera: parabenów, siarczanów PEG i sztucznych barwników.
Sposób użycia: Spryskaj wodą swoją szyję oraz twarz i pozwól, aby zadziałał kojący chłód aromatycznej świeżości. Używaj jako tonik przed nałożeniem kremu, rano i wieczorem - spryskując bawełniany wacik. Nawilżaj swoją skórę podczas gorącego dnia, jak również w pomieszczeniach z klimatyzacją i ogrzewaniem a także podczas pracy przy komputerze - wszędzie, gdzie suche powietrze wysusza Twoją skórę. Odpowiednia dla wszystkich rodzajów skóry.

Producent się rozpisał, i trochę się czuję jakbym czytała bajkę, bo taki przesłodzony bajkowy ten opis;) ale nie powiem- prawdziwy. 

Skład:


Moja opinia:

Opakowanie wygodne i estetyczne, dozowanie w sprayu.
Taki tonik-woda odświeżająca w jednym to fajna sprawa. Po spryskaniu nią twarzy, czuć przyjemny chłód i odświeżenie. W zapachu czuć delikatnie zapach rumianku i alkoholu ale szybko się ulatnia. Mimo alkoholu nie podrażnia oczu, nie wysusza twarzy i nie ma potrzeby jej ponownie nawilżać a mam cerę suchą więc dla mnie to duży plus.
Używam go do oczyszczania twarzy pod makijaż, spryskuję twarz i przecieram wacikiem, na waciku zostają wszelkie zanieczyszczenia i twarz jest gotowa do przyjęcia makijażu. 
Uwaga! Nie przecierajcie twarzy wacikiem po użyciu wody mając na twarzy makijaż, bo go rozmażecie!
Dobrze tonizuje i działa na skórę odświeżająco i odżywczo dzięki wyciągom z rumianku.

Produkt absolutnie mi się podoba i cieszę się że trafił w moje ręce, w upalne dni jest bardzo przydatny!:)

Cena: 30 - 40 zł. za 150 ml

środa, 4 czerwca 2014

Zestaw rumiankowy Stenders- piling, mydełko i woda odświeżająca.

Pięknie zapakowana, z zaskakującą zawartością przesyłka, nawiedziła mnie tydzień temu. To nagroda za konkurs KWC z Wizażu. Byłam bardzo zaskoczona, ponieważ nie wiedziałam że wygrałam a nagród było tylko 10 i nawet się nie spodziewałam takiego wyróżnienie. 
Jednakże, oto jest:)


Paczka zaweierała trzy pełnowymiarowe produkty: Piling do twarzy i ciała, mydełko i wodę kwiatową.
Wszystko z serii rumiankowej.


Rumiankowa woda kwiatowa
Naturalnie stymulujący i odświeżający skórę produkt o słodkim aromacie łąki. Tonizuje, nawilża i daje odczucie świeżości w ciągu dnia. Delikatnie oczyszcza skórę rano i wieczorem. Dba i zapewnia kojący efekt podrażnionej i napiętej skórze
Nie zawiera: parabenów, siarczanów i sztucznych barwników. 
Nawilża skórę w ciągu gorącego dnia jak również w pomieszczeniach z klimatyzacją i ogrzewaniem a także podczas pracy przy komputerze. Wszędzie, gdzie suche powietrze wysusza skórę.


 Piling cukrowy "Północny rumianek"
Delikatny piling cukrowy z olejem ze słodkich migdałów i pestek moreli. Zawiera zmielone pestki moreli i suszone kwiaty rumianku, które wzmacniają działanie oczyszczające. Złuszcza martwy naskórek i opóźnia procesy starzenia się skóry, pozostawia subtelny aromat rumianku. Odpowiedni do każdego rodzaju cery.


Mydło rumiankowe
Mydło pielęgnujące skórę z widocznymi wtopionymi fragmentami rumianku.


Rumianek jest jednym z moich ulubionych ziół, czasami używam naparu z rumianku zamiast tonika i działa świetnie. Dlatego też spodziewam się wiele po tych kosmetykach.

Mieliście któryś z nich albo jakieś ciekawe doświadczenia z firmą Stenders?